Gruzja

16-26.09.2010 więcej

Turcja

18.09-03.10.2010 więcej

Ekwador Aleją Wulkanów

14-27.11.2010 więcej
KARYNTIA
Dwa gotyckie kościółki na półwyspie Maria Woerth
Dwa gotyckie kościółki na półwyspie Maria Woerth

Kazbek - zimowe wejście

Irek Wolanin

Wspinaczka na najwyższy szczyt Gruzji II.2010r.

czytaj więcej

Turcja i Gruzja

Jan Świeży

Dogubeyazit - Ararat - Chertwisi - Wardzia - Tblisi - Batumi - Gonio - Góry Kaçkar - Erzurum - Góry Aladag - Kapadocja - Stambuł

                                                                                                    

Pierwotnie zakładaliśmy rekonesans w Persji oraz zdobycie Demawendu. Plany pokrzyżowała nam jednak ambasada irańska. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Naszym pierwszym celem stał się Ararat, a czas pozostały po zdobyciu szczytu wystarczył na tygodniową wizytę w sąsiadującej Gruzji oraz dalszą eksplorację Turcji.

czytaj więcej

Toskania rowerem

Jan Świeży

Montecattini - Florencja - Lago di Bolsena - Montalcino - Montepulciano - Monte Amiata - Monte Argentario - Siena - Chianti - San Gimignano

Wycieczki rowerowe na początku lipca to już doroczna tradycja. Na przestrzeni kilku lat wytworzyła się zgrana grupa, do której co roku dołączają nowe osoby. Jeszcze podczas wyjazdu w 2008 roku na Węgry, została podjęta decyzja co do destynacji na rok 2009. Wybór padł na Toskanię, której urozmaicony krajobraz i olbrzymie dziedzictwo kulturowe pozwoliły ustalić plan w taki sposób, by osoby bez rowerów również mogły brać udział w wyjeździe. Przez cały wyjazd do naszej dyspozycji był autokar, dzięki któremu rowerzyści mogli codziennie jeździć po innej okolicy a osoby bez rowerów mogły dotrzeć do najciekawszych miast i miasteczek regionu.

czytaj więcej

Maroko


Jan Świeży

Imlil - Jebel Toubkal - Atlas Środkowy - Ait Banhaddou - Ouarzazate - Merzouga - Erg Chebbi - Fez - Meknes - Marakesz

 

Jeden z moich najbardziej spontanicznych wyjazdacute;w. W ramach walki z przesileniem wiosennym umówiłem się na kawę ze znajomym w Łodzi. W trakcie rozmowy napomknął, że za 3 dni wybiera się z ekipą na 10 dni do Maroka. Tego samego dnia wieczorem kupiłem bilet lotniczy, a 3 dni późnej piliśmy wszyscy słodką, miętową herbatę u podnóża Jebel Toubkal.

czytaj więcej